
O mnie
O mnie - Mateusz P.J. Pawlicki, Mistrz Świeckiej Ceremonii Pogrzebowej
Fach przejęty od ojca
ceremonie w rodzinie od lat 90.
ok. 300 ceremonii rocznie
Wrocław, Dolny Śląsk i cała Polska
Poprowadziłem pożegnanie Tomasza Komendy
Wrocław, 2024
Rekomendacja PSP
Polskie Stowarzyszenie Pogrzebowe →
(otwiera się w nowej karcie)Nazywam się Mateusz Pawlicki. Od 2011 roku prowadzę świeckie ceremonie pogrzebowe w całej Polsce, najczęściej we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku. Moim powołaniem jest towarzyszyć rodzinom w tym jednym z najważniejszych dni - gdy czas jakby staje w miejscu, codzienna gonitwa przestaje się liczyć, a ważne jest tylko jedno: zapamiętać bliską osobę tak, jak sama chciałaby zostać zapamiętana.
Początek mojej drogi
Kiedy byłem mały, mój tata, Krzysztof Pawlicki, zamykał się w kuchni, żeby „porozmawiać o śmierci”. Już wtedy, w połowie lat 90., pełnił rolę świeckiego mistrza ceremonii pogrzebowych - jednego z pierwszych w kraju.
Jeszcze w technikum zabierał mnie na wyjazdowe uroczystości - do Wałbrzycha, Legnicy, Opola. Moim zadaniem było przenośne radio: dobierałem głośność utworów, które wybrał on i rodzina zmarłego. Tak zaczęła się moja droga.
Od 2011 roku prowadzę ceremonie samodzielnie. Dziś to około 300 pożegnań rocznie - w całej Polsce, najczęściej we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku.
Każdą ceremonię traktuję osobiście, wręcz prywatnie. Pomoc, wsparcie i troska o rodzinę to jest to, czego najbliżsi potrzebują w tych trudnych chwilach. Wiem, jaki ciężar bierze na siebie rodzina w takich dniach - i wiem, że moją rolą jest część tego ciężaru z niej zdjąć.
W skrócie
Jak podchodzę do każdego pożegnania
Często słyszę, że ktoś boi się rozmowy ze mną - tego, o co będę pytał, i tego, czy rodzina zna odpowiedzi na te pytania.
Moim zadaniem jest przede wszystkim pomóc i przeprowadzić Cię przez ten trudny czas i przez najważniejszy moment pożegnania. Jedyne, o co proszę bliskich, to zaufanie. W zamian obiecuję zdjąć z Twoich barków część tego ciężaru.
Najpierw słucham
Każdą uroczystość poprzedza rozmowa z rodziną o tym, kim był zmarły, jaki był, co lubił robić, co było dla niego ważne. To z niej rodzą się laudacja i scenariusz.
Mówię o człowieku, nie o śmierci
O pasjach, historii, charakterze, ważnych chwilach, ulubionych czynnościach, rytuałach. O tym, co po nim zostaje.
Szanuję każdego człowieka
Także osoby wierzące - zawsze proponuję modlitwę, którą intonuję albo proszę o odmówienie jej w ciszy.
Doświadczenie
Ceremonia świecka, ale z szacunkiem dla wiary
Nie stoję w opozycji do osób duchownych. Często prowadzę pożegnania łączące elementy świeckie i religijne - wspólnie z księdzem, pastorem lub duchownym innego wyznania. Jeśli część rodziny jest wierząca, a część nie, pomogę znaleźć formę, w której każdy poczuje się uszanowany.
To rozwiązanie dla rodzin o mieszanych przekonaniach - i jeden z powodów, dla których rodziny mi ufają.
Porozmawiajmy
Jeśli chcecie, żebym poprowadził pożegnanie Waszej bliskiej osoby - zadzwońcie. Odpowiem na pytania, opowiem, jak może wyglądać ceremonia, i wszystko spokojnie wyjaśnię. Bez zobowiązań.